| Wojtek Kiciński | 1706338
e-mail
sms |

| | gitara | | 1978.02.15 | | Grudziądz | | zespoły: | wcześniej: Bastard, Thorn, Malefactor; obecnie: Prom | | sprzęt: | Cort X-6, Mayones HM, Line 6 Spider III 150 W, Digitech RP 300 | |
MUZYKA Temat rzeka. Na pewno długo bym bez niej nie wytrzymał. Towarzyszy mi od małego dziecka. Początkowo było to bierne słuchanie tego, co można było usłyszeć w jakże wspaniałych krajowych radioodbiornikach;-) Później – w szkole podstawowej, już bardziej świadomie, zacząłem kierować swoje upodobania (choć to może one zaczęły kierować mną) na szeroko pojętą muzykę rockową. No i tak się zaczęło, wciągnęło mnie na maxa. Przy okazji tego nałogu zainteresowałem się grą na gitarze. Pierwsze pożyczone pudło, następnie „samoróbka” elektryk etc. Pierwsze „poważniejsze” (a raczej już nie indywidualne) kroki zacząłem stawiać w zespołach Bastard i Thorn. Drugi z tych wymienionych tak naprawdę nie różnił się niczym od pierwszego poza nazwą. Zagraliśmy na kilku koncertach, przeglądach i innych dziwnych występach. Bardzo miło wspominam tamten beztroski okres. Później były jakieś drobne, krótkotrwałe „projekty”, które tak naprawdę stanowiły dla grających formę odskoczni od codzienności. Następnie był Malefactor (pozdrawiam chłopaków!!!) To był czad – zarówno pod względem muzycznym, jak i czysto koleżeńskim, międzyludzkim. Potem nastąpiła długa przerwa w graniu. Niestety dosłownie, bo nie był to tylko zastój w grze zespołowej, ale również w graniu na instrumencie. Historia jednak lubi się powtarzać – niedawno zapał powrócił, ... wraz z nowym sprzętem. Zacząłem ponownie grać. W miarę jak oswoiłem się na nowo z instrumentem pojawiła się chęć grania z kimś żywym, a nie tylko z automatem perkusyjnym. Tak trafiłem do płynącego już PROM-u... Jeśli chodzi o muzykę, której słucham obecnie, to staram się nie ograniczać do jednego jej gatunku. Jest tego sporo – od jazzu do progresywnego metalu. Lubię po prostu muzę, która do mnie trafia i jest szczera. Brak tej szczerości prędzej czy później się ujawni, w takiej lub innej formie. INSPIRACJE Muzyczne? Chyba nie ma konkretnych. Nigdy nie fascynował mnie jakiś konkretny gitarzysta. Wielu bardzo cenię – m.in. John Petrucci, Dimebag Darrell (R.I.P.), Zakk Wylde, Joe Satriani, Nuno Bettencourt. Życiowe? To chyba zbyt osobiste by o tym pisać :-) A może nie... ale i tak nie napiszę hehe WAŻNE W ŻYCIU „ ...ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy, ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy...” CZAS WOLNY jest go stanowczo za mało – zwłaszcza na lenistwo ULUBIONE PŁYTY Dream Theater – Metropolis Pt II, Octavarium Pantera – Cowboys from Hell, Vulgar Display of Power Pride & Glory - Pride & Glory Dead Can Dance – większość pozycji Cynic – Focus Opeth – wszystko od czasu Blackwater Park OSTATNIO SŁUCHANE Black Stone Cherry – Black Stone Cherry Arch Enemy - Rise Of The Tyrant Division by Zero - Tyranny of Therapy PROM ... to z całą pewnością duże wyzwanie dla mnie. Praca zespołowa z zaangażowanymi ludźmi... Myślę, że za krótko się znamy i za krótko gramy aby pisać coś więcej. Byłoby to sztuczne. Na pewno będzie dobrze, inaczej być nie może!
|